Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lipca 2015

Różana panna cotta z sosem z czarnych porzeczek


Bardzo fajny deser na upalne dni. Delikatna panna cotta z lekko wyczuwalnym aromatem róży, podana z dosyć zdecydowanym w smaku sosem z czarnych porzeczek na bazie brandy.

Składniki na 4 porcje:

  • 250 ml śmietany kremówki 30%
  • 250 ml mleka
  • 60 g cukru
  • 3 płaskie łyżeczki żelatyny
  • 0,5 łyżeczki wody różanej
  • odrobina oleju do wysmarowania foremek

Żelatynę zalać 2 łyżkami zimnej wody i odstawić do napęcznienia. Następnie rozpuścić w mikrofalówce.
Śmietanę, mleko oraz cukier umieścić w rondlu i podgrzewać na wolnym ogniu, aż cukier się rozpuści (nie gotować!). Zdjąć z ognia, dodać rozpuszczoną żelatynę i dokładnie wymieszać. Odstawić do przestygnięcia. Dodać wodę różaną i przelać przez gęste sitko.
Foremki lekko wysmarować olejem i napełnić je gotową mieszanką. Wstawić do lodówki do zastygnięcia na 1-1,5 godziny.
Aby łatwiej uwolnić deser z foremek, należy je zanurzyć na kilka sekund w ciepłej wodzie lub ogrzać palnikiem.

Sos z czarnych porzeczek:

  • 250 g czarnych porzeczek + kilka do dekoracji, oczyszczonych i umytych
  • 70 g cukru cukru trzcinowego
  • 50 ml wody
  • 50 ml brandy

Wszystkie składniki umieścić w rondlu i podgrzewać na średnim ogniu (doprowadzić do wrzenia). Cały czas mieszać, aż owoce się rozpadną i nadmiar płynu odparuje. Gotowy sos przetrzeć przez sitko i odstawić do wystygnięcia.
Gotową panna cottę polać sosem przed samym podaniem. Udekorować świeżymi owocami czarnej porzeczki.

     Życzę smacznego!




poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Tort Tiramisu (z kremem bez żółtek)


Tiramisu. Któż nie kocha tego słynnego deseru? Jest tyle wariacji na jego temat, że trudno wymyślić coś nowego. Na blogu jest już jeden przepis na tort tego rodzaju, ale z kremem na bazie żółtek. Jest też bezowa jego wersja, a teraz proponuję kolejna odsłonę - z kremem bez żółtek oraz cienką warstwą czekoladowego ganasz zamiast kakao. Do tego ciekawa koronka z czekolady i tort prezentuje się bardzo elegancko. Przepis własny.

Tort Tiramisu (z kremem na bazie żółtek)
Tort bezowy Tiramisu

Składniki na tortownicę o średnicy 21 cm:

Biszkopt:

  • 4 jajka, w temp. pokojowej (osobno żółtka i białka)
  • 0,6 szklanki cukru
  • 0,6 szklanki mąki pszennej
  • 0,2 szklanki mąki ziemniaczanej

Biszkopt najlepiej upiec dzień wcześniej, łatwiej będzie się go dało ładnie przekroić.


Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Boków niczym nie smarować. Piekarnik nagrzać do temperatury 160-170°C.
Oba rodzaje mąki przesiać i wymieszać.
Białka ubić na sztywną pianę uważając, by ich nie przebić. Łyżka po łyżce dodawać cukier, ubijając po każdym dodaniu. Następnie kolejno dodawać żółtka, nadal ubijając.
Do masy jajecznej dodać suche składniki. Delikatnie wymieszać szpatułką do połączenia się składników.
Ciasto przełożyć do przygotowanej wcześniej tortownicy, wyrównać wierzch i włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 35-40 minut (piekłam z termoobiegiem i wystarczyło 30 minut).
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika i z wysokości ok. 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do wystygnięcia.
Boki biszkoptu oddzielić od formy nożykiem dopiero po jego wystudzeniu.
Jeżeli biszkopt wyrósł i ma "górkę" warto go po wyjęciu z formy odłożyć do góry dnem, wtedy się wyrówna. Owinąć w folię spożywczą i schować w suche miejsce.

Na drugi dzień przekroić biszkopt na trzy blaty równej grubości. Owinąć ściereczką, odłożyć na bok.

Nasączenie:

  • 250 ml espresso, wystudzonego
  • 6 łyżek likieru amaretto

Kawę rozlać do po równo do trzech kubeczków. Do każdego dodać po 2 łyżki amaretto. Odstawić na bok.

Czekoladowy ganasz:

  • 2 łyżeczki żelatyny + 50 g wody
  • 130 g cukru
  • 70 g wody
  • 1,5 łyżki glukozy
  • 3/4 szklanki gorzkiego kakao
  • 1/3 szklanki śmietany kremówki

Żelatynę zalać 50 g zimnej wody i odstawić do napęcznienia.
Z cukru, reszty wody oraz glukozy ugotować syrop. Podgrzewać na średnim ogniu, aż osiągnie temperaturę 90°C. Zdjąć z ognia. Dodać kakao oraz kremówkę, dokładnie wymieszać i ponownie postawić na ogniu. Zagotować, ciągle mieszając. Zdjąć z ognia i odstawić do lekkiego przestudzenia.
Żelatynę rozpuścić w mikrofalówce i dodać do masy. Dokładnie wymieszać. Przecedzić przez sitko, by pozbyć się ewentualnych grudek, odstawić do całkowitego wystudzenia i zgęstnienia masy.

Krem kawowy:

  • 750 g serka mascarpone
  • 700 ml śmietany kremówki 36 %
  • 4-5 łyżek kawy rozpuszczalnej
  • 4-5 łyżek przesianego cukru pudru
  • 4-5 łyżek likieru amaretto

Mascarpone oraz kremówkę umieścić w misie miksera i ubijać najpierw na mniejszych obrotach, następnie na większych. W trakcie miksowania stopniowo dodawać cukier puder, kawę oraz alkohol. Ubijać do uzyskania gęstego i gładkiego kremu, jednak nie za długo, by krem się nie zwarzył.

Składanie tortu:


Pierwszy blat umieścić na podkładce. Nasączyć jedną częścią kawowego ponczu. 1/3 kremu przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą końcówką o średnicy ok. 1 cm. Wycisnąć krem na biszkopt w kształcie "ślimaka". Za pomocą długiej szpatułki wyrównać krem. Jeżeli kremu zostało w szprycy wycisnąć go z powrotem do miski. Drugi biszkopt wysmarować dokładnie czekoladowym ganasz. Przykryć nim pierwszy blat czekoladową stroną do kremu.
Następnie znów nasączyć biszkopt i powtórzyć wszystkie czynności.
Wierzch tortu nasączyć pozostałą częścią ponczu. Resztę kremu przełożyć do szprycy i cienką warstwą wycisnąć na wierzch tortu oraz na jego boki. Za pomocą długiej szpatuły wyrównać wierzch oraz boki tortu (można użyć do tego celu zwykłej ekierki). Resztę kremu wycisnąć na wierzch tortu, tworząc duże kropy.
Schować tort do lodówki na kilka godzin.

Koronka z czekolady:

  • tabliczka gorzkiej czekolady, dobrej jakości
  • wzór koronki wydrukowany w odpowiedniej wielkości (u mnie o szerokości 8 cm)
  • 2 paski folii (np. z narożnej kieszonki na dokumenty), o szerokości 8 cm i długości odpowiadającej połowie objętości tortu, tak by w sumie oba paski objęły cały tort dookoła
  • tylka nr 2 i worek cukierniczy
  • kakao, do posypania

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i pozostawić do wystygnięcia. Następnie przełożyć do torebki z tylką. 
Pod folię podłożyć wzór koronki. Wyciskać czekoladę wedle wzoru. Schować do lodówki, by czekolada stężała na tyle, żeby nadal była giętka, jednak jeszcze nie twarda. Następnie przykleić pasek folii stroną z czekoladą do boku tortu i schować do lodówki.
To samo zrobić z drugim paskiem.
Gdy czekolada zrobi się zupełnie twarda, bardzo delikatnie odkleić paski folii od czekoladowej koronki. Wierzch tortu posypać kakao.
Przechowywać w lodówce.

     Życzę smacznego!





czwartek, 29 stycznia 2015

Kawa kokosowa


Chłodne zimowe popołudnie można sobie umilić szklaneczką pysznej kawy z kokosową nutką oraz porcją topiącej się w gorącym płynie gęstej śmietanki. Mniam.

Składniki na 1 porcję:

  • 150 ml mocnej kawy (może być espresso)
  • 2 łyżki likieru kokosowego
  • 2-3 łyżki ubitej z odrobiną cukru pudru śmietany kremówki 36 %
  • wiórki kokosowe, do dekoracji

Gorącą kawę wlać do niewielkiej szklanki, dodać likier. Na wierzch nałożyć ubitą śmietankę. Udekorować według gustu. Podawać od razu.

      Życzę smacznego!




wtorek, 7 października 2014

Makaroniki "Czekośliwka"


Przyszła mi do głowy jesienna wersja makaroników, inspirowana czekoladową masą śliwkową, zwaną też czekośliwką. Połączenie jak najbardziej udane.
Podstawowy przepis na makaroniki: Moje Wypieki.

Składniki na 20-22 makaroników (już po złożeniu):

  • 75 g mielonych migdałów/mąki migdałowej
  • 75 g cukru pudru
  • 60 g białek (30 g i 30 g), w temp. pokojowej
  • 93 g cukru (75 g i 18 g)
  • 25 ml wody
  • fioletowy barwnik spożywczy (ewentualnie zmieszać czerwony z niebieskim)

Przygotować dwie blachy wyłożone folią do pieczenia oraz szprycę z okrągłą końcówką o średnicy 1 cm, umieszczoną w dużej szklance (np. od piwa).
Mielone migdały wymieszać z cukrem pudrem. Wkładać po 3 łyżki do młynka do kawy i dokładnie mielić. Następnie całość przesiać przez drobne sitko. To, co zostanie zmiksować ponownie i przesiać do całości. Do otrzymanej mieszanki dodać 30 g białek. Bardzo dokładnie wymieszać za pomocą łopatki. Wmieszać fioletowy barwnik.
Kolejne 30 g białek umieścić w misie miksera i ubić pianę. Następnie, stale miksując, stopniowo dodawać 18 g cukru. Ubić na sztywną masę. Pozostawić.
W niedużym garnku umieścić 75 g cukru oraz 25 ml wody. Przygotować szklankę zimnej wody i suchą łyżkę, postawić z boku. Cukier z wodą podgrzewać na średnim ogniu (a raczej trochę mniejszym niż średni), nie mieszając, do momentu, aż kropla syropu spuszczona z łyżki do zimnej wody w szklance zacznie tworzyć kulkę. Co jakiś czas trzeba robić próby, by nie przegapić odpowiedniego momentu.
Gotowy syrop powoli wlewać cienkim strumieniem do ubitych wcześniej białek, stale miksując na niskich obrotach. Następnie zwiększyć obroty miksera i ubijać ok. 3 minut, aż piana wystygnie.
1/3 sztywnej piany przełożyć do masy migdałowej i bardzo delikatnie wymieszać za pomocą łopatki. Następnie dodać resztę i znów wymieszać dokładnie, ale nie za długo, by za bardzo nie rozrzedzić masy. Stosować posuwiste, rozcierające ruchy, by pozbawić bezę powietrza. Rozcierać o ścianki miski. Mieszana masa powinna opadać z łopatki jak wstążka, wtedy ma odpowiednią konsystencję.
Gotową masę przełożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać krążki o średnicy ok. 2,5 cm w pewnych odstępach od siebie, mając na uwadze, że masa się rozleje. Zapełnić obie blachy i odstawić na jakiś czas do obeschnięcia (u mnie to ok. 10-15 minut). Dotknięty palcem makaronik nie powinien się do niego kleić. Nie można pozostawić ich zbyt długo, bo skorupka z wierzchu stanie się zbyt twarda.
W tym czasie piekarnik rozgrzać do temperatury 130°C, z termoobiegiem.

Każdą blachę makaroników piec osobno. U mnie trwa to 12-14 minut (wszystko zależy od rodzaju piekarnika). Przed wyjęciem makaroników z piekarnika, najlepiej bardzo delikatnie podważyć jeden i sprawdzić, czy ciasteczko się nie rozdziela i czy spód jest upieczony.
Wyjąć i pozostawić do całkowitego wystudzenia. Następnie podważać szpatułką i zdjąć ciasteczka z blachy. Dobrać w pary według wielkości.

Krem "Czekośliwka":

  • 180 g śliwek (bez pestek)
  • 1 obrany banan
  • 20 g brązowego cukru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka kakao
  • 60 g gorzkiej czekolady (użyłam 60 % kakao), połamanej na kostki
  • 2 łyżki likieru amaretto

Śliwki, banana, sok z cytryny oraz cukier wrzucić do rondla i podgrzewać na średnim ogniu, stale mieszając, aż cukier się rozpuści, a owoce zmiękną. Zblendować na mus.
Dodać kakao i podgrzewać jeszcze ok. 2 minut, ciągle mieszając. Zdjąć z ognia, dodać czekoladę i wymieszać do rozpuszczenia. Na koniec dodać amaretto. Odstawić do wystygnięcia i zgęstnienia.
Za pomocą szprycy wycisnąć krem na makaroniki i przykryć drugą połówką. Schłodzić w lodówce.

     Życzę smacznego!







poniedziałek, 22 września 2014

Lody Eggnog


Eggnog to napój alkoholowy na bazie żółtek, czasem całych jaj, podobny trochę do naszego ajerkoniaku, ale dodatkowo z przyprawami, m.in. gałką muszkatołową. Popularny głównie w Stanach Zjednoczonych i często podawany jest na stole świątecznym.
Natomiast lody Eggnog wcale nie muszą być świąteczne i bez tego smakują wyśmienicie. Koniecznie musicie spróbować.
W przepisie autorka używa brandy i ciemnego rumu, a ja użyłam likieru amaretto oraz likieru kokosowego i efekt wyszedł bardzo ciekawy.
Źródło: Technicolor Kitchen.

Składniki na ok. 1 litr lodów:

  • 250 ml pełnego mleka
  • 135 g cukru
  • szczypta soli
  • 500 ml śmietany kremówki 36 %
  • 6 dużych żółtek
  • 1 łyżeczka świeżo zmielonej gałki muszkatołowej
  • 2 łyżki brandy (zastąpiłam likierem amaretto)
  • 2 łyżki ciemnego rumu (zastąpiłam likierem kokosowym)
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

W rondlu podgrzać mleko z cukrem i szczyptą soli. Śmietanę kremówkę przelać do dużej miski, a na niej umieścić sitko. W drugim rondlu rozbełtać żółtka (można to zrobić mikserem).
Powoli wlać podgrzane mleko do żółtek, stale mieszając. Postawić na średnim ogniu i podgrzewać masę mieszając silikonową łopatką do momentu, aż masa nieco zgęstnieje.
Przelać masę do śmietanki w misce, odcedzając ją na sitku. Następnie dodać przyprawę, alkohol oraz wanilię i wystudzić masę w zimnej kąpieli wodnej, od czasu do czasu mieszając.
Przelać do maszynki do lodów i dalej postępować według zaleceń producenta. Masę można również przelać do plastikowego pojemnika i zamrozić, miksując w trakcie ze dwa razy, by lody pozostałe puszyste i kremowe.

     Życzę smacznego!




wtorek, 9 września 2014

Domowy ajerkoniak


Idealny sposób na wykorzystanie żółtek, których u mnie ostatnio w nadmiarze. Aksamitny w smaku ajerkoniak każdemu poprawi humor.

Składniki na ok. 1 litr i 350 ml:

  • 10 żółtek
  • 1,5 szklanki cukru pudru
  • 1 puszka (530 g) mleka skondensowanego słodzonego
  • 1 szklanka (250 ml) wódki lub spirytusu, jeżeli ktoś lubi mocniejsze trunki

Żółtka utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę. Zmniejszyć obroty miksera i stale miksując, powoli wlewać mleko skondensowane. Następnie wlać alkohol cienkim strumieniem, mieszając masę ręczną trzepaczką, ale nie za szybko, bo może się ściąć.
Przelać do karafki lub innego naczynia. Schować do lodówki i odczekać przynajmniej jeden dzień (a najlepiej tydzień), by smaki się przegryzły. Likier z biegiem czasu gęstnieje.
Najlepiej smakuje schłodzony. Przed podaniem wstrząsnąć butelką.
Przechowywać w lodówce lub chłodnym, ciemnym miejscu.

     Na zdrowie!





sobota, 9 sierpnia 2014

Drożdżówki z masą migdałową, śliwkami i ajerkoniakowym lukrem


Moja wariacja na temat bułeczek drożdżowych ze śliwkami. Masa migdałowa, renklody (choć można użyć innych śliwek), kilka borówek dla koloru, a do tego lukier z ajerkoniakiem.
Inspiracja: Moje Wypieki.

Składniki na 12 bułeczek:

Ciasto:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka letniego mleka
  • 4 łyżki cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 80 g roztopionego masła
  • 1 opakowanie (7 g) drożdży suchych

Mąkę przesiać do miski, wsypać drożdże, cukier oraz sól, wbić jajko, żółtka i dolać połowę mleka. Zagnieść ciasto, w trakcie dolewając drugą połowę ciepłego mleka. Następnie stopniowo wlewać ciepłe masło i wyrabiać ciasto, aż stanie się lśniące i gładkie. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę.
W tym czasie przygotować nadzienie.

Nadzienie migdałowe:

  • 140 g mielonych migdałów
  • 60 g cukru
  • ok. 10 łyżek śmietany kremówki
  • kilka kropel ekstraktu migdałowy

Wszystkie składniki połączyć. Dobrze wymieszać i odstawić na bok.

Dodatkowo:

  • ok. 500 g śliwek (u mnie renklody)
  • borówki, opcjonalnie
  • jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka, do posmarowania

Śliwki umyć, usunąć z nich pestki i pokroić w półksiężyce. Odłożyć na bok.


Wyrośnięte ciasto wyłożyć na stolnicę wysypaną mąką i zagnieść jeszcze raz. Podzielić na 12 części takiej samej wielkości. Z każdej uformować podłużne bułeczki i ułożyć na blasze wyłożonej pergaminem, zachowując odstępy. Przykryć ściereczką i odstawić na 20-30 minut do napuszenia.
Następnie dnem szklanki (jakiejś mniejszej, np. literatki) zrobić w każdej wyrośniętej bułeczce dwa wgłębienia (jedno koło drugiego), mocno dociskając szklankę, aż do samej blaszki.
Do każdego wgłębienia nałożyć porcję migdałowego nadzienia, rozsmarować równomiernie, a na to ułożyć kawałki śliwek. Można dorzucić po kilka borówek dla koloru.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180°C.
Przed włożeniem do piekarnika bułeczki posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem i piec przez 20-22 minuty, aż się zrumienią. Wystudzić.

Lukier ajerkoniakowy:

  • 4 łyżki ajerkoniaku
  • przesiany cukier puder, tyle ile zabierze likier

Stopniowo dodawać cukier puder do likieru i ucierać łyżką, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Polukrować wystudzone bułeczki.

     Życzę smacznego!





czwartek, 8 maja 2014

Kawa po włosku


Ostatnio zasmakowałam w kawie z dodatkiem amaretto. Do zdjęcia wersja z bitą śmietaną, chociaż ja wolę bez.

Składniki na 1 porcję:

  • 2 filiżanki gorącego espresso
  • 2 łyżki likieru amaretto
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • 1/2 szklanki schłodzonej śmietany kremówki 30 lub 36 %
  • kakao, do posypania

Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder. Przełożyć do szprycy z gwiazdkową końcówką.
Likier wlać do szklanki i zalać kawą. Można uzupełnić gorącą wodą do dowolnej wysokości w szklance. Na wierzch wycisnąć bitą śmietanę i posypać kakao.

     Życzę smacznego!





czwartek, 24 kwietnia 2014

Shake bananowo - kawowy z amaretto


Taki shake zmiksowałam. Pomijając alkohol, można go wypić na śniadanie. Z alkoholem znakomicie sprawdzi się na podwieczorek.

Składniki na 2 porcje:

  • 1 dojrzały banan, obrany
  • 100 ml kawy espresso, wystudzonej i schłodzonej
  • 1 szklaka zimnego mleka
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • 2 łyżki likieru amaretto

Wszystkie składniki dokładnie zmiksować. Gotowe.
W lecie można dodać kostki lodu.

     Życzę smacznego!






piątek, 28 marca 2014

Sernik amaretto z musem malinowym


Sernik urodzinowy. Tak, upiekłam sernik dla siebie, a tak naprawdę dla moich potencjalnych gości. Niemniej jednak w wyglądzie przypomina tort, a w smaku... niebo. Bardzo delikatny i puszysty. Na czekoladowym spodzie. Upieczony w kąpieli wodnej. Z subtelnie wyczuwalną nutką likieru amaretto i zatopionymi w serze świeżymi malinami. Z warstwą kwaskowego, lekkiego jak piórko musu malinowego, doskonale współgrającego z niższą warstwą. Wszystko wieńczy błyszcząca czekoladowa glazura.
Użyłam tortownicy o średnicy 21 cm, bo chciałam, by mój sernik był wysoki. Jednak równie dobrze można użyć większej formy.

Składniki na tortownicę o średnicy 21 cm:

Spód:

  • 3/4 szklanki mąki
  • 1/4 szklanki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 80 g zimnego masła
  • 3 łyżki cukru
  • szczypta soli

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć również boki tak, by papier wystawał nad krawędź tortownicy ok. 4-5 cm (można pominąć, jeżeli używacie większej formy). Aby pergamin dobrze przylegał do formy, boki tortownicy można delikatnie wysmarować masłem. Miejsce zetknięcia się dwóch końców pergaminu najlepiej zszyć za pomocą zszywacza biurowego, by sernik utrzymał kształt.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180ºC. W razie konieczności opuścić kratkę w piekarniku piętro niżej (jeżeli tortownica z wystającym pergaminem nie mieści się).
Mąkę z kakao, proszkiem do pieczenia, cukrem i solą umieścić w misie malaksera. Dodać pokrojone na mniejsze kawałki masło i obrócić pulsacyjnie kilka razy. Na koniec dodać jajko i połączyć wszystkie składniki. Zagnieść, uformować w kulę. Odrywać po kawałku ciasta, rozpłaszczać w dłoniach i wylepić dno tortownicy. Delikatnie docisnąć palcami i nakłuć gęsto widelcem.
Piec przez 20 min. Wystudzić.
Zmniejszyć temperaturę piekarnika do 140-150ºC.

Masa serowa:

  • 800 g tłustego lub półtłustego sera twarogowego
  • 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
  • sok z połowy cytryny
  • 1/3 szklanki likieru amaretto
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 4 jajka
  • 1 szklanka śmietany kremówki
  • 250 g świeżych malin, delikatnie oprószonych mąką

Przygotować kąpiel wodną. Na dnie dużej blachy położyć ściereczkę, na niej ustawić tortownicę z czekoladowym spodem. Trzeba się upewnić, że tortownica jest w 100 % szczelna. Możną ją od zewnątrz owinąć folią aluminiową. Zagotować wodę w czajniku.
Twaróg pokruszyć na drobno, dodać mleko skondensowane, sok z cytryny, likier oraz ekstrakt, śmietanę kremówkę i wszystko bardzo dokładnie zmiksować w malakserze lub za pomocą blendera. Miksować do momentu, aż masa będzie nieskazitelnie gładka. Następnie dodać jajka, jedno po drugim, miksując po każdym dodaniu. Na koniec dodać maliny i bardzo delikatnie wymieszać uważając, by maliny się nie rozpadły.
Gotową masę serową przelać na podpieczony spód. Blachę z tortownicą włożyć do piekarnika, a następnie napełnić gorącą wodą do połowy wysokości tortownicy z sernikiem.
Piec przez 1 godzinę w 140-150ºC. Sernik powinien być ścięty, ale w środku nadal "galaretowaty". Wystudzić i schłodzić w lodówce, najlepiej przez całą noc.

Mus malinowy:

  • 500 g malin (mogą być mrożone)
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 pełna łyżka stołowa (10 g) żelatyny
  • 500 g śmietany kremówki + 5 łyżek cukru pudru, do ubicia

Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody. Odstawić do napęcznienia, a następnie rozpuścić w kąpieli wodnej lub wkładając na kilka sekund do mikrofalówki.
Owoce podgrzać w rondlu do momentu, aż się rozpadną. Przecedzić przez sito. Dodać sok z cytryny, cukier puder oraz ekstrakt. Wymieszać.
Do płynnej żelatyny dodać kilka łyżek malinowego musu, wymieszać, a następnie wlać do pozostałego musu. Dobrze połączyć wszystkie składniki i odstawić do wystygnięcia.
Śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder. Nie można "przebić" śmietany, a mus malinowy musi być zupełnie wystudzony (w temp. pokojowej), ale nadal płynny. Bardzo delikatnie wymieszać śmietanę z musem za pomocą łopatki.
Gotowy mus wyłożyć na sernik. Wyrównać wierzch i ponownie schować do lodówki.

Czekoladowa glazura (tzw. glacage):

  • 120 g wody
  • 10 g żelatyny
  • 130 g cukru
  • 20 g glukozy w proszku
  • 50 g gorzkiego kakao
  • 80 ml śmietany kremówki

Dodatkowo:

  • ok. 150 g świeżych malin, do dekoracji
  • dwie garście uprażonych na suchej patelni płatków migdałowych

Żelatynę zalać 50 g wody i odstawić do napęcznienia. Następnie rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofalówce.
Cukier, glukozę oraz 70 g wody podgrzać w rondlu do rozpuszczenia się składników. Zdjąć z ognia.
Do gorącego syropu cukrowego dodać kakao i kremówkę, dokładnie wymieszać. Na koniec dodać żelatynę i wszystkie składniki połączyć, aż powstanie gładka i lśniąca masa. Odstawić do wystygnięcia i lekkiego zgęstnienia.
Przed nałożeniem glazury sernik powinien być pozostawiony w temperaturze pokojowej. Na serniku prosto z lodówki glacage zastyga za szybko i można nie zdążyć go rozsmarować.
Sernik uwolnić z obręczy tortownicy. Delikatnie usunąć papier do pieczenia z boków sernika. Glazurę można nałożyć tylko na wierzch (tak jak u mnie) i pozwolić, by swobodnie spłynęła lub wysmarować również boki.
Zanim glazura całkiem zastygnie, udekorować sernik malinami oraz płatkami migdałowymi. Schłodzić w lodówce.

     Życzę smacznego!








Udział w akcjach kulinarnych:

Serniki dla Miksera - edycja 1.14