Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 sierpnia 2014

Deser wiśniowo - orzechowy z jogurtem greckim


Wiśnie i orzechy laskowe dobrze się komponują, a w towarzystwie gęstego greckiego jogurtu tworzą symfonię smaków.

Składniki na 6 porcji:

Orzechowa beza (z tego przepisu):

  • 2 białka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1/2 szklanki mielonych orzechów laskowych

Piekarnik rozgrzać do temperatury 150ºC. Tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki również.
Białka ubić na pianę, a następnie stopniowo dodawać cukier, łyżce po łyżce i ubijać dalej. Wmiksować mąkę ziemniaczaną, dodać mielone orzechy i wymieszać delikatnie łopatką.
Przełożyć masę do formy, wyrównać wierzch i piec przez 1 godzinę i 15 minut, aż stanie się twarda i chrupiąca. Gdy wystygnie, pokruszyć na drobniejsze kawałki.

Frużelina wiśniowa (z tego przepisu):

  • 250 g wiśni
  • 3-4 łyżki cukru, do smaku
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej rozrobionej w 1 łyżce wody
  • 1 łyżeczka żelatyny rozpuszczonej w niewielkiej ilości wody

Owoce z cukrem podgrzać mieszając, aż do rozpuszczenia się cukru. Nie doprowadzać do wrzenia. Gdy owoce puszczą sok dodać sok z cytryny oraz wodę z mąką ziemniaczaną. Wymieszać. Dobrze rozpuszczoną żelatynę dodać do owoców i dokładnie wymieszać.
Wystudzić i schować do lodówki, by sos owocowy zgęstniał. Frużelina powinna mieć konsystencję żelu (coś pomiędzy kisielem a galaretką).

Dodatkowo:

  • 400 g gęstego jogurtu greckiego
  • 1-2 łyżki miodu
  • wiśnie koktajlowe, do dekoracji

Połączyć jogurt z miodem. Delikatnie wymieszać.

Wszystkie elementy deseru układać warstwami w przygotowanych wcześniej pucharkach, w dowolnej kolejności.
Schłodzić przed podaniem. Udekorować wiśniami.

     Życzę smacznego!





wtorek, 17 grudnia 2013

Marcepanowe trufle z niespodzianką


Szybkie trufle marcepanowe z kandyzowaną wiśnią w środku. Oblane czekoladą i udekorowane mogą być ciekawym pomysłem na świąteczny upominek.

Składniki na 12 sztuk:

  • 200 g marcepanu
  • 4 łyżeczki cukru pudru
  • 2 łyżeczki wiśniówki
  • 12 kandyzowanych wiśni
  • 1,5 tabliczki białej czekolady
  • niebieski barwnik do czekolady (opcjonalnie)
  • kolorowe posypki

Marcepan zagnieść z wiśniówką oraz cukrem pudrem. Masę podzielić na 12 części. Każdą rozpłaszczyć delikatnie w dłoniach, na placuszku ułożyć wiśnię, a następnie uformować kulę. Schłodzić w lodówce.
W tym czasie czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Część masy można zabarwić barwnikiem. Schłodzone kule marcepanowe zanurzyć każdą z osobna w czekoladzie, odsączyć przez chwilę na widelcu i ułożyć na kawałku pergaminu. Zanim czekolada zastygnie ozdobić posypkami. Schłodzić w lodówce.

     Życzę smacznego!







Udział w akcjach kulinarnych:

Świąteczne prezenty

sobota, 10 sierpnia 2013

Biszkopt z owocami i galaretką


Biszkopt z galaretką to niezawodne ciasto na przyjęcia. Każdy je lubi, albo prawie każdy. W dodatku można użyć dowolnych owoców. Ja mój biszkopt dodatkowo przełożyłam kremem budyniowym oraz domowej roboty dżemem z czerwonej porzeczki.
Odkąd wypróbowałam przepis na biszkopt według Doroty, innego nie używam.

Składniki na prostokątną tortownicę o wymiarach 34 x 24 cm (użyłam takiej z zaokrąglonymi rogami):


Biszkopt:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej


Dno dużej tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno). Boków nie smarować żadnym tłuszczem. Piekarnik nagrzać do temperatury 160-170°C.
Oba rodzaje mąki przesiać i wymieszać.
Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę uważając, by ich nie przebić. Łyżka po łyżce dodawać cukier, ubijając po każdym dodaniu. Następnie kolejno dodawać żółtka, nadal ubijając.
Do masy jajecznej dodać suche składniki. Delikatnie wymieszać szpatułką do połączenia się składników.
Ciasto przełożyć do przygotowanej wcześniej tortownicy i włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 35-40 minut (piekłam z termoobiegiem).
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika i z wysokości ok. 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do wystygnięcia.
Boki biszkoptu oddzielić od formy nożykiem dopiero po jego wystudzeniu.
Jeżeli biszkopt wyrósł i ma "górkę" warto go po wyjęciu z formy odłożyć do góry dnem, wtedy się wyrówna.
Biszkopt przekroić na dwa równe blaty.

Krem budyniowy:

  • 3 szklanki mleka
  • 2 budynie śmietankowe (bez cukru)
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 5-6 łyżek cukru
  • 2 łyżeczki ekstraktu cytrynowego
  • 1 kostka miękkiego masła (200 g)
     
2,5 szklanki mleka zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. W pozostałym mleku rozbełtać dwa budynie i miksturę wlać do gotującego się mleka, stale mieszając, by nie potworzyły się grudki. Jeszcze chwilę pogotować, a następnie wmieszać ekstrakt. Budyń przykryć kawałkiem folii spożywczej i odstawić do wystygnięcia.
Miękkie masło ubić mikserem na puch. Po łyżce dodawać wystudzony budyń i miksować do uzyskania gładkiego kremu. Odłożyć na bok.

Nasączenie:

  • szklanka gorącej wody
  • sok z 1/2 cytryny
  • 2 łyżeczki cukru pudru
     
Wszystkie składniki połączyć.

Dodatkowo:

  • słoik dżemu, najlepiej kwaskowego w smaku, np. z porzeczek
  • owoce; u mnie: arbuz i melon (jeżeli jest twardy trzeba go chwilę pogotować w syropie z wody i cukru, ale nie za długo, by się nie rozpadł) wydrążone w kształcie kul, borówki, jeżyny, wydrylowane wiśnie)
  • kolorowe galaretki (u mnie: 1 x Pink Margarita, 2 x Blue Curacao oraz 2 x agrestowa)


Ułożyć jeden blat na dnie umytej i wysuszonej tortownicy. Nasączyć połową cytrynowego ponczu. Rozsmarować połowę kremu budyniowego. Na kremie rozsmarować dżem. Przykryć drugim biszkoptowym blatem i wierzch posmarować pozostałym kremem. Na kremie poukładać owoce.
Kolejno zalać tężejącymi galaretkami, tworząc kolorowe pasy (następną polać dopiero jak poprzednia stężeje). Z uwagi na upał ja swoje galaretki rozpuściłam w mniejszej ilości wody, niż podaje receptura na odwrocie. I tak: różową galaretkę Pink Margarita rozpuściłam w 1 szklance wody, niebieską Blue Curacao w 2,5 szklankach, a zieloną agrestową z "Biedronki" (której nie polecam, bo jest jakaś mętna) w 3,5 szklankach wody.
Po polaniu ostatniej warstwy galaretki ciasto odstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.

     Życzę smacznego!







Udział w akcjach kulinarnych:

Z dziećmi i dla dzieci

wtorek, 5 marca 2013

Bezowe koszyczki z kremem i wiśniową frużeliną


Co zrobić ze zbędnymi białkami? Może bezowe koszyczki z waniliowym kremem z serka mascarpone i pyszną frużeliną wiśniową? Zapraszam.
Pomysł na frużelinę zaczerpnęłam z Moich Wypieków.

Składniki na 4 bezowe koszyczki:

  • 5 białek, w temperaturze pokojowej
  • szczypta soli
  • 250 g cukru pudru
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
     
Piekarnik nagrzać do temperatury 170°C. Na arkuszu papieru do pieczenia narysować 4 okręgi o średnicy ok. 10 cm. Rozłożyć na blasze do pieczenia.
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Miksując dalej powoli dodawać cukier puder. Na koniec wmieszać mąkę ziemniaczaną. Gotową masę przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą lub gwiazdkową końcówką i wycisnąć najpierw spód bezy tworząc krążek z połączonych okręgów, a następnie ścianki "koszyczka" (wycisnęłam 3 warstwy mini bezików, jedna na drugiej, dookoła każdego ze spodów).
Włożyć do piekarnika, od razu zmniejszyć temperaturę do 120°C i piec 40 minut z termoobiegiem, następnie zmniejszyć temperaturę do 90°C i piec kolejne 30-40 minut (czas pieczenia może być różny, w zależności od wielkości bez, grubości ich ścianek, jak również rodzaju piekarnika). Wyłączyć piekarnik i pozostawić w nim bezy do całkowitego wystygnięcia.

Frużelina wiśniowa:

  • 250 g wiśni (świeżych lub mrożonych)
  • 0,5 szklanki cukru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej rozrobionej w 1 łyżce wody
  • 1,5 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w niewielkiej ilości gorącej wody
     
Owoce z cukrem podgrzać mieszając, aż do rozpuszczenia się cukru. Nie doprowadzać do wrzenia. Gdy owoce puszczą sok dodać sok z cytryny oraz wodę z mąką ziemniaczaną. Wymieszać. Dobrze rozpuszczoną żelatynę dodać do owoców i dokładnie wymieszać.
Wystudzić i schować do lodówki, by sos owocowy zgęstniał. Frużelina powinna mieć konsystencję żelu (coś pomiędzy kisielem a galaretką).

Dodatkowo:

  • 100 g gorzkiej czekolady (użyłam takiej o zawartości kakao 64 %)
  • 150 g serka mascarpone
  • 100 g śmietany kremówki
  • 1 łyżka cukru pudru (lub więcej, do smaku)
  • ziarenka z połowy laski wanilii
  • prażone płatki migdałów (8 minut w piekarniku w 170°C)
     
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i za pomocą pędzelka wysmarować dno każdego z koszyczków. Z reszty czekolady przygotować czekoladowe ozdoby według instrukcji.
Śmietanę kremówkę ubić z cukrem pudrem. Serek mascarpone wymieszać z ziarenkami wanilii i stopniowo dodawać ubitą śmietanę. Wymieszać, aż powstanie gładki krem.
     
Do każdego bezowego koszyczka wkładać porcję frużeliny na przemian z porcją kremu waniliowego, aż do wyczerpania składników. Posypać płatkami migdałów i udekorować czekoladowym liściem.
Przed podaniem schłodzić w lodówce.

     Życzę smacznego!





sobota, 2 lutego 2013

Czekoladki z pijaną wiśnią


Te czekoladki nie są dla dzieci. Propozycja na walentynkowy upominek dla dorosłych. Gorzka czekolada w połączeniu z wiśniowym nadzieniem zakrapianym wytrawnym winem.
Oczywiście jest kilka reguł temperowania czekolady, dzięki którym czekoladki ponoć pozostają kruche i błyszczące. Ja pominęłam te profesjonalne działania, rozpuściłam czekoladę zwyczajnie w kąpieli wodnej. Czekoladki się błyszczą, bo je delikatnie posmarowałam z wierzchu oliwą, by ładnie wyglądały na zdjęciach. Jednak nie polecam tego robić, bo czekolada się rozpuszcza.

Składniki na 12 czekoladek:

  • tabliczka gorzkiej czekolady, o zawartości kako przynajmniej 70 %
  • 120 g suszonych wiśni (do kupienia w Lidlu)
  • 1/2 szklanki słodkiego/półsłodkiego białego wina lub wiśniówki
  • cukier puder do smaku (opcjonalnie)
     
Wiśnie zalać winem i odstawić do lodówki na kilka godzin do namoczenia. Po tym czasie wszystko dokładnie zmiksować. Dosłodzić cukrem pudrem, jeżeli to konieczne.
Gorzką czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Pędzelkiem nałożyć jedną warstwę czekolady na ścianki i dno każdej foremki i wstawić do lodówki do stężenia. Te czynności powtórzyć jeszcze dwa razy. Warstw powinno być trzy.
Masę wiśniową przełożyć do rękawa cukierniczego lub papierowej tutki i wyciskać do foremek z zastygniętą czekoladą, ale nie do pełna. Na koniec przykryć nadzienie warstwą czekolady, dokładnie wyrównać wierzch i schować do lodówki, najlepiej na całą noc.

     Życzę smacznego!






Udział w akcjach kulinarnych:

niedziela, 30 grudnia 2012

Miętowo - czekoladowy tort bezowy z wiśniami


Tort urodzinowy dla mojej Mamy. Postanowiłam zrobić bezowy, gdyż na urodziny mojego bratanka zamówiliśmy podobny w cukierni i niestety nie był smaczny. Przytłoczył go ciężki, niesmaczny krem, bez żadnego wyraźnego smaku.
Bazowy przepis pochodzi z Moich Wypieków, natomiast ja go przerobiłam. Trochę z konieczności, bo pierwszą porcję małych bezików mój Tata wyjadł mi jeszcze z piekarnika, nie pytając o pozwolenie. Myślał, że one mi się już nie przydadzą :D Upiekłam więc drugi bezowy blat i kolejną porcję małych bezików. Zatem mój tort jest podwójny, przekładany bitą śmietaną i wiśniami z kompotu, udekorowany wiśniami koktajlowymi i świeżymi listkami melisy. Połączenie ulubionych smaków mojej Mamy: mięty, gorzkiej czekolady i wiśni.
Tort jest mega słodki, więc jeśli ktoś czuje się przesłodzony po świętach, proponuję zniwelować słodkość ujmując ilość czekolady dodanej do bezy i rezygnując z cukru dodanego do bitej śmietany albo użyć bardziej kwaśnych owoców.

Składniki na jeden blat i 5-6 małych bezików:

  • 4 białka (w temp. pokojowej)
  • 220 g drobnego cukru
  • 2 łyżeczki kropli miętowych
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 80 g gorzkiej czekolady, pociekanej
     
Na arkuszu papieru do pieczenia narysować ołówkiem okrąg o średnicy ok. 23 cm (najłatwiej będzie obrysować dno tortownicy), z boku zostawiając miejsce na małe beziki. Podczas pieczenia beza wyrasta i po upieczeniu będzie miała ok. 25 cm średnicy. Papier przełożyć na blachę i odstawić na bok.
Za pomocą miksera ubić białka na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, łyżka po łyżce, cały czas ubijając. Gdy kryształki cukru nie będą już wyczuwalne między palcami, dodać przesianą mąkę ziemniaczaną, krople miętowe i zmiksować. Dodać czekoladę i wymieszać za pomocą łopatki.
3/4 masy przełożyć na papier do pieczenia i rozprowadzić równo na okręgu. Resztę masy bezowej umieścić w rękawie cukierniczym i wycisnąć 5-6 ładnych, kształtnych bezików.
Piec 50 minut w temperaturze 110-120°C z termoobiegiem (ja włożyłam do zimnego piekarnika). Gotowa beza powinna być z wierzchu twarda. Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić do całkowitego wystygnięcia.
Jeżeli chcecie podwójny tort, trzeba powtórzyć pieczenie blatu według powyższych wskazówek.

Dodatkowo (składniki na tort dwublatowy):

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 600 ml śmietany kremówki, dobrze schłodzonej
  • 2 łyżki cukru pudru (opcjonalnie)
  • pół dużego słoika wydrylowanych wiśni z kompotu
  • koktajlowe wiśnie do dekoracji
  • listki melisy lub mięty do dekoracji
     
Bezowe blaty oraz małe beziki rozłożyć na stolnicy. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i zanurzając widelec w płynnej czekoladzie ozdobić bezy w esy floresy. Pozostawić do zastygnięcia.
Śmietanę ubić, pod koniec dodając cukier puder. Pierwszy blat umieścić na paterze, wyłożyć na niego połowę bitej śmietany i rozsmarować. Na śmietanie ułożyć odsączone wiśnie, ciasno, jedna przy drugiej. Przykryć drugim blatem. Wyłożyć resztę śmietany, wyrównać łopatką. Poukładać małe beziki, pomiędzy nie ułożyć wisienki koktajlowe i ozdobić świeżymi listkami melisy lub mięty. Przed podaniem schłodzić w lodówce. Śmietana musi być zimna, wtedy tort smakuje o wiele lepiej.

     Życzę smacznego!