Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galaretka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galaretka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 lipca 2014

Ciasto czekoladowe z jostą i galaretką


Pulchny czekoladowy biszkopt przełożony cienką warstwą galaretki z josty, pyszny kakaowy krem, na to owoce josty zalane galaretką z tych owoców. Bardzo smaczna całość.
Jostę można zastąpić innymi owocami, np. malinami, jagodami, borówką.
Przepis na biszkopt: Moje Wypieki.

Składniki na formę o wymiarach 21 x 25 cm:

Czekoladowy biszkopt (1 szklanka = 250 ml, 1 łyżeczka = 5 ml):

  • 0,45 szklanki oleju rzepakowego
  • 0,3 szklanki wody
  • 0,5 szklanki cukru
  • 3 łyżki kakao

Wszystkie składniki zagotować i podgrzewać, aż cukier się rozpuści. Zdjąć z palnika i całkowicie wystudzić.

Dodatkowo:

  • 3 jajka, białka i żółtka oddzielnie, w temp. pokojowej
  • 0,3 szklanki cukru
  • 0,9 szklanki przesianej mąki pszennej
  • 0,6 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,6 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3-4 łyżki galaretki z josty

Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia. Boków niczym nie smarować.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180°C.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia oraz sodą.
Białka ubić na sztywną pianę, a następnie stopniowo, łyżka po łyżce dodawać cukier i kontynuować miksowanie, aż do uzyskania gładkiej, sztywnej konsystencji. Dodać żółtka i zmiksować. Wlać wystudzoną mieszankę kakaową i delikatnie wymieszać za pomocą łopatki.
Dodać suche składniki i znów bardzo delikatnie połączyć łopatką.
Ciasto przełożyć do formy, wyrównać wierzch i piec ok. 35-40 minut do "suchego patyczka". Wystudzić w uchylonym piekarniku.

Po wystudzeniu ostrożnie oddzielić nożykiem ciasto od brzegów formy. Odkleić papier do pieczenia z ciasta, a następnie przekroić go na dwa równe blaty.
Pierwszy umieścić w formie, posmarować go cienką warstwą galaretki z josty i przykryć drugim blatem. Schować do lodówki na czas przygotowania kremu.

Krem kakaowy:

  • 3 żółtka
  • 50 g cukru
  • 250 ml mleka
  • 25 g mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 125 g masła, w temp. pokojowej
  • ok. 300 g josty, umytej, oczyszczonej z ogonków

Żółtka utrzeć z cukrem na puch. Dodać kakao, mąkę oraz 50 ml mleka i dobrze połączyć wszystkie składniki.
Resztę mleka zagotować. Zdjąć z ognia i ciągle mieszając wlać rozrobioną mieszankę. Postawić z powrotem na palniku i gotować na wolnym ogniu, aż masa zgęstnieje. Gotowy krem przykryć kawałkiem folii spożywczej tak, by folia dotykała kremu i odstawić do całkowitego wystygnięcia.
Masło zmiksować do otrzymania kremowej konsystencji. Następnie stopniowo dodawać masę budyniową i miksować na średnich obrotach, aż wszystkie składniki dobrze się połączą, a krem będzie puszysty i gładki.
Gotową masę wyłożyć na czekoladowy biszkopt. Równomiernie rozsmarować. Na wierzchu rozsypać owoce i delikatnie wcisnąć je w krem. Schować do lodówki.

Galaretka jostowa:

  • 2 szklanki gorącej wody
  • ok. 0,3 szklanki cukru
  • sok z 1 cytryny
  • 2,5 łyżeczki żelatyny
  • kilka łyżeczek (do smaku) galaretki z josty

Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody i odstawiać do napęcznienia. Następnie rozpuścić w kąpieli wodnej lub wkładając na kilka sekund do mikrofalówki.
W gorącej wodzie rozpuścić galaretkę z josty, doprawić cukrem i sokiem z cytryny. Na koniec wmieszać rozpuszczoną żelatynę i odstawić do wystygnięcia.
Gdy zacznie tężeć wylać na ciasto i schować do lodówki do całkowitego stężenia.

Uwaga: Taką galaretkę można również przygotować z innych owoców, np. borówek, gotując owoce w 2 szklankach wody, aż oddadzą swój kolor i aromat. Następnie doprawić cukrem oraz sokiem z cytryny i dodać żelatynę.



     Życzę smacznego!





Udział w akcjach kulinarnych:

Lato w pełni!

wtorek, 4 lutego 2014

Tort "Ptasie mleczko z galaretką"


Wariacja na temat "Ptasiego mleczka", a przy okazji pomysł na wykorzystanie nadmiaru białek. Słodka, lekka pianka, której monotonny smak przełamałam kwaskową galaretką. Do tego dekoracja z ciemnej czekolady i mamy ciekawy deser.
Dietetycznie tym razem nie jest. Zarówno pianka, jak i galaretki zdecydowanie zawierają zbyt dużo cukru.

Składniki na tortownicę o średnicy 21 cm:

  • 3 warstwy pianki z białek ("ptasiego mleczka")
  • 2 kwaskowe galaretki (u mnie cytrynowa i agrestowa)
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • folia (ja używam takiej, z której zrobione są przezroczyste narożne kieszonki na dokumenty, dostępne w sklepach z artykułami biurowymi)
  • papier do pieczenia
  • tylka nr 2 i rękaw cukierniczy

W pierwszej kolejności trzeba przygotować tortownicę. Spód wyłożyć papierem do pieczenia, docinając go do średnicy tortownicy. Folię pociąć na paski o szerokości odpowiadającej wysokości boku formy (u mnie 6 cm). Boki tortownicy, od wewnątrz, natłuścić odrobiną oleju lub masła. Następnie przykleić paski folii. Tak przygotowaną tortownicę odstawić na bok.

"Ptasie mleczko" (składniki na 1 warstwę):


Żelatynę wsypać do małej miseczki, zalać odrobiną zimnej wody i odstawić, by napęczniała. Następnie dokładnie rozpuścić w kąpieli wodnej.
Piankę przygotowujemy na bazie bezy włoskiej. 80 g cukru zalać wodą tak, by woda przykryła cukier i ustawić na średnim ogniu. Doprowadzić do zagotowania i dalej gotować, nie mieszając. Syrop będzie odpowiedni, gdy kropla spadająca z łyżki będzie się ciągnęła jak nitka, a spuszczona do lodowatej wody, zamieni się w kulkę. Co jakiś czas trzeba robić próby, by nie przegapić momentu.
W tym czasie ubijać białka na średnich obrotach, dodając pozostałe 20 g cukru, aż piana stanie się sztywna.
Gotowy syrop zdjąć z ognia i powoli, po ściance misy miksera, wlewać do ubijanych na średnich obrotach białek. Zwiększyć obroty miksera i ubijać masę do momentu, aż całkiem wystygnie. Na koniec dodać rozpuszczoną żelatynę oraz ekstrakt i jeszcze chwilę ubijać do połączenia się składników.
Gotową masę przełożyć do tortownicy, wyrównać wierzch i schować do lodówki, by stężała.

Montaż deseru:

Każdą z galaretek rozpuścić w 1,5 szklanki gorącej wody. Wystudzić, a następnie jedną z nich schować do lodówki, by nieco stężała. Gęstniejącą galaretkę wylać na wierzch pianki. Schować do lodówki do całkowitego stężenia.
W tym czasie przygotować drugą warstwę "ptasiego mleczka" na bazie bezy włoskiej, wg powyższej instrukcji.
Wyłożyć na warstwę galaretki i ponownie włożyć do lodówki. Gdy się zespoli, dodać kolejną warstwę tężejącej galaretki i zakończyć tort trzecią już warstwą pianki z białek.
Schować do lodówki, najlepiej na całą noc.

Dekoracja z czekolady:

Zwolnić obręcz tortownicy. Delikatnie usunąć paski folii ze ścianek deseru. Folii nie wyrzucać. Należy ją umyć i wytrzeć do sucha. Następnie przyciąć do wysokości tortu (u mnie 4,5 cm).
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, odstawić do wystygnięcia. Przełożyć do rękawa cukierniczego z tylką nr 2. Na foliowych paskach "rysować" esy-floresy wedle fantazji. Schować je do lodówki. W tym czasie ozdobić czekoladą wierzch tortu.
Gdy czekolada na paskach foliowych nieco stężeje (na tyle, że już nie będzie się rozlewać, ale nadal będzie giętka, a nie twarda), przykleić paski stroną z czekoladą do boków tortu. Wstawić do lodówki. Gdy czekolada całkiem stężeje, folia da się z niej łatwo odkleić, pozostawiając wzorek na bokach tortu.
Tort przechowywać w lodówce. Kroić ostrym nożem zanurzonym we wrzątku i wytartym do sucha.

     Życzę smacznego!






sobota, 10 sierpnia 2013

Biszkopt z owocami i galaretką


Biszkopt z galaretką to niezawodne ciasto na przyjęcia. Każdy je lubi, albo prawie każdy. W dodatku można użyć dowolnych owoców. Ja mój biszkopt dodatkowo przełożyłam kremem budyniowym oraz domowej roboty dżemem z czerwonej porzeczki.
Odkąd wypróbowałam przepis na biszkopt według Doroty, innego nie używam.

Składniki na prostokątną tortownicę o wymiarach 34 x 24 cm (użyłam takiej z zaokrąglonymi rogami):


Biszkopt:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej


Dno dużej tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno). Boków nie smarować żadnym tłuszczem. Piekarnik nagrzać do temperatury 160-170°C.
Oba rodzaje mąki przesiać i wymieszać.
Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę uważając, by ich nie przebić. Łyżka po łyżce dodawać cukier, ubijając po każdym dodaniu. Następnie kolejno dodawać żółtka, nadal ubijając.
Do masy jajecznej dodać suche składniki. Delikatnie wymieszać szpatułką do połączenia się składników.
Ciasto przełożyć do przygotowanej wcześniej tortownicy i włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 35-40 minut (piekłam z termoobiegiem).
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika i z wysokości ok. 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do wystygnięcia.
Boki biszkoptu oddzielić od formy nożykiem dopiero po jego wystudzeniu.
Jeżeli biszkopt wyrósł i ma "górkę" warto go po wyjęciu z formy odłożyć do góry dnem, wtedy się wyrówna.
Biszkopt przekroić na dwa równe blaty.

Krem budyniowy:

  • 3 szklanki mleka
  • 2 budynie śmietankowe (bez cukru)
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 5-6 łyżek cukru
  • 2 łyżeczki ekstraktu cytrynowego
  • 1 kostka miękkiego masła (200 g)
     
2,5 szklanki mleka zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. W pozostałym mleku rozbełtać dwa budynie i miksturę wlać do gotującego się mleka, stale mieszając, by nie potworzyły się grudki. Jeszcze chwilę pogotować, a następnie wmieszać ekstrakt. Budyń przykryć kawałkiem folii spożywczej i odstawić do wystygnięcia.
Miękkie masło ubić mikserem na puch. Po łyżce dodawać wystudzony budyń i miksować do uzyskania gładkiego kremu. Odłożyć na bok.

Nasączenie:

  • szklanka gorącej wody
  • sok z 1/2 cytryny
  • 2 łyżeczki cukru pudru
     
Wszystkie składniki połączyć.

Dodatkowo:

  • słoik dżemu, najlepiej kwaskowego w smaku, np. z porzeczek
  • owoce; u mnie: arbuz i melon (jeżeli jest twardy trzeba go chwilę pogotować w syropie z wody i cukru, ale nie za długo, by się nie rozpadł) wydrążone w kształcie kul, borówki, jeżyny, wydrylowane wiśnie)
  • kolorowe galaretki (u mnie: 1 x Pink Margarita, 2 x Blue Curacao oraz 2 x agrestowa)


Ułożyć jeden blat na dnie umytej i wysuszonej tortownicy. Nasączyć połową cytrynowego ponczu. Rozsmarować połowę kremu budyniowego. Na kremie rozsmarować dżem. Przykryć drugim biszkoptowym blatem i wierzch posmarować pozostałym kremem. Na kremie poukładać owoce.
Kolejno zalać tężejącymi galaretkami, tworząc kolorowe pasy (następną polać dopiero jak poprzednia stężeje). Z uwagi na upał ja swoje galaretki rozpuściłam w mniejszej ilości wody, niż podaje receptura na odwrocie. I tak: różową galaretkę Pink Margarita rozpuściłam w 1 szklance wody, niebieską Blue Curacao w 2,5 szklankach, a zieloną agrestową z "Biedronki" (której nie polecam, bo jest jakaś mętna) w 3,5 szklankach wody.
Po polaniu ostatniej warstwy galaretki ciasto odstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.

     Życzę smacznego!







Udział w akcjach kulinarnych:

Z dziećmi i dla dzieci

niedziela, 2 czerwca 2013

Błękitny sernik na zimno


Na specjalne życzenie mojego bratanka sernik na zimno z okazji Dnia Dziecka. Żeby było zabawnie sernik jest kolorowy i z owocami. Można dodać ciasteczkowy spód, ale ja pominęłam.
Inspirowałam się podstawowym przepisem na niebieski sernik na zimno z jakiegoś dodatku (nie pamiętam jakiego), natomiast resztę wymyśliłam sama.


Składniki na tortownicę o średnicy 21 cm:

Masa serowa:

  • 1 kg serka kremowgo (użyłam Twarogu Aksamitnego Dr. Oetkera)
  • 1/2 szklanki cukru pudru (lub więcej)
  • 3 kisiele niebieskie (użyłam jagodowych Dr. Oetkera - Bajkowa Chwila)
  • 3 czubate łyżeczki żelatyny
  • 125 g borówek amerykańskich
     
Żelatynę oraz kisiele rozpuścić w 250 ml gorącej wody. Pozostawić do wystygnięcia, od czasu do czasy mieszając. Twaróg zmiksować z cukrm pudrem, a następnie dodać niebieską miksturę i ponownie zmiksować. Dodać borówki i wymieszać za pomocą łopatki. Masę przelać do szczelnej tortownicy i schować do lodówki, by sernik stężał.

Dodatkowo:

  • 2,5-3 szklanki soku pomarańczowego
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • kilka malin
  • galaretka w kontrastowym kolorze (u mnie Pink Margarita - Winiary)
  • listki melisy do dekoracji (opcjonalnie)

Sok pomarańczowy podgrzać. Zdjąć z ognia, dodać żelatynę i dobrze wymieszać, aż do całkowitego rozpuszczenia. Wystudzić, a następnie napełnić 6 ozdobnych silikonowych foremek (u mnie w kształcie kwiatów). Wstawić do lodówki do stężenia.
Delikatnie wyjąć galaretki z foremek i ułożyć na wierzchu sernika. Różową galaretkę przygotować według instrukcji na opakowaniu i gdy lekko stężeje, wylać ją na wierzch sernika. Wrzucić maliny. Kwiaty z pomarańczowej galaretki mogą wystawać ponad poziom galaretki różowej. Schować do lodówki, by całość dobrze stężała.
Przed podaniem udekorować brzegi listkami melisy.

     Życzę smacznego!








wtorek, 21 maja 2013

Waniliowa panna cotta z owocami i galaretką


Panna cotta to słynny włoski deser przyrządzany zazwyczaj z gotowanej śmietanki i żelatyny. Ja do tego zestawu postanowiłam dorzucić jeszcze porcję kremowego serka. Czarne ziarenka wanilii zatopione w białym, aksamitnym kremie prezentują się uroczo. Ponadto wanilia znakomicie komponuje się z truskawkami.
Inspiracja: Moje Wypieki.

Składniki na 4 duże porcje:

  • 500 ml śmietany kremówki
  • 450 g serka kremowego śmietankowego
  • 100 ml mleka
  • 1 laska wanilii
  • 150 g cukru
  • 6 łyżeczek żelatyny
  • galaretka truskawkowa
  • owoce: truskawki i borówki amerykańskie (lub inne)
     
Kremówkę, mleko oraz cukier umieścić w rondlu. Laskę wanilii rozciąć wzdłuż, zeskrobać czarne ziarenka i wrzucić do garnka. Pozostałość laski również dodać i całość podgrzać, aż do zagotowania. Zdjąć z palnika i wyłowić laskę wanilii. Przestudzić.
Żelatynę dokładnie rozpuścić w 1/4 szklanki wody. Odstawić do wystygnięcia.
Śmietanę stopniowo wlewać do serka, miksując na wolnych obrotach. Następnie dodać wystudzoną żelatynę i wymieszać do uzyskania gładkiej masy. Rozlać do pucharków i schować do lodówki do stężenia.
Galaretkę truskawkową rozpuścić w dwóch szklankach gorącej wody. Wystudzić i schować do lodówki. Truskawki (jedną można zostawić w całości z szypułką) oraz borówki ułożyć na wierzchu panna cotty i zalać tężejącą galaretką. Schować do lodówki do całkowitego stężenia.

     Życzę smacznego!







piątek, 26 kwietnia 2013

Serniczki na zimno na kokosowym spodzie


Lekki deser na gorące popołudnie. Chrupki kokosowy spód jest podstawą cytrynowego serniczka, pokrytego warstwą owoców z galaretką. Całość posypana orzeszkami pistacjowymi.
Jest to mój autorski przepis. Potrzebne są specjalne obręcze do deserów lub wykrawacze o wysokich ściankach (min. 4,5 cm). Ewentualnie można zrobić jeden duży sernik.

Składniki na 3 obręcze o średnicy 7,5 cm oraz 3 obręcze o średnicy 6,5 cm (wysokość ścianki 4,5 cm) lub tortownicę o  średnicy 21 cm:

 

Potrzebne przybory:

  • ostry nożyk lub nożyczki
  • linijka
  • folia (użyłam przezroczystej foliowej kieszonki narożnej na dokumenty)
    
Folię pociąć na 6 pasków o szerokości ścianki obręczy (w tym przypadku 4,5 cm). Każdym paskiem wyłożyć jedną obręcz od wewnątrz. Zabieg ten ułatwi wyjęcie deseru z obręczy.
Jeżeli używamy tortownicy, pomijamy tę czynność.
Wyściełane folią obręcze ułożyć na wyłożonej folią aluminiową blaszce.

Spód:

  • 50 g masła
  • 60 g wiórków kokosowych
  • 2 łyżeczki cukru pudru
    
Masło roztopić i przestudzić. Dodać wiórki kokosowe oraz cukier puder do smaku i wymieszać. Jeżeli masa będzie zbyt sucha dodać jeszcze trochę roztopionego masła, jeżeli zbyt mokra - wiórków kokosowych.
Wyłożyć ok. 1,5-2 łyżki wiórków do każdej obręczy i równomiernie rozprowadzić, delikatnie dociskając do dna, np. za pomocą końcówki trzonka tłuczka do mięsa lub drewnianej łyżki.
Schować do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Masa serowa:

  • 500 g serka kremowego (można użyć homogenizowanego)
  • 4-5 łyżek cukru pudru
  • kilka kropel olejku cytrynowego lub 1 łyżeczka ekstraktu cytrynowego
  • 2 łyżeczki skórki startej z cytryny (uprzednio sparzonej)
  • 4 łyżeczki żelatyny
    
Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody. Wystudzić.
Serek wymieszać z cukrem pudrem za pomocą łyżki, dodać olejek oraz skórkę cytrynową. Na koniec wmieszać rozpuszczoną i dobrze wystudzoną żelatynę.
Tak przygotowaną masą wypełnić obręcze do mniej więcej połowy ich wysokości. Ponownie schować do lodówki.

Warstwa owoców z galaretką:

  • 300 ml gorącej wody (w przypadku użycia tortownicy można galaretkę rozpuścić w większej ilości wody)
  • galaretka pomarańczowa (lub według gustu)
  • ok. 10 truskawek + 3 do dekoracji
  • 3 plastry ananasa z puszki
  • mandarynka
  • posiekane pistacje do dekoracji
    
Galaretkę rozpuścić w 300 ml gorącej wody, dobrze wymieszać, wystudzić i schować do lodówki.
Z truskawek usunąć szypułki, pokroić na mniejsze kawałki. Ananasa odsączyć z zalewy i również pokroić na mniejsze kawałki. Mandarynkę obrać i usunąć błonki. Pokroić na mniejsze kawałki. Wszystkie owoce wymieszać. Tak przygotowaną owocową sałatką napełnić obręcze do pełna. Zalać lekko tężejącą galaretką, upewniając się, by galaretka dostała się między owoce. Pozostawić w lodówce do stężenia.
Następnie wyjąć deser z obręczy i ostrożnie usunąć folię. Ułożyć na talerzyku, posypać posiakanymi pistacjami i udekorować połówką truskawki z szypułką.

     Życzę smacznego!










niedziela, 31 marca 2013

Pastelowe (wg siostry Anastazji)


Gdzie ta wiosna? Patrząc dzisiaj przez okno ma się wrażenie, że za chwilę będzie Sylwester. Niech chociaż takie kolorowe ciasto przywoła na myśl wiosnę, kwitnące pąki na drzewach, radosne ćwierkanie ptaków i długi spacer w promieniach słońca.
Kolejna propozycja z książki "Przepisy siostry Anastazji. 100 nowych ciast", wyd. WAM, Kraków 2007, str. 118. Ciasto smakuje dokładnie tak jak wygląda, jest przepyszne.
Siostra Anastazja zaleca formę o wymiarach 38 x 23 cm, ja używam prostokątnej tortownicy o wymiarach 34 x 24 cm z zaokrąglonymi rogami. Tym razem jednak biszkopty oraz ciasto kokosowe upiekłam w nieco większej blaszce, a po upieczeniu docięłam do rozmiaru mojej tortownicy.

Biszkopt różowy:

  • 6 jaj
  • 1 szklanka cukru kryształu
  • 1 szklanka mąki
  • 1 czerwony kisiel, np. malinowy
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  1. Białka ubić na sztywno, dodać cukier i żółtka.
  2. Dodać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia oraz kiślem i lekko wymieszać.
  3. Wylać na formę do pieczenia (dno wysmarowałam masłem).
  4. Piec w temp. 160-180°C ok. 30-40 minut (u mnie wystarczyło 25 minut w 170°C).


Biszkopt jasny:

  • 6 jaj
  • 1 szklanka cukru kryształu
  • 1 szklanka mąki
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  1. Białka ubić na sztywno, dodać cukier i żółtka.
  2. Dodać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia i lekko wymieszać.
  3. Wylać na formę do pieczenia (dno wysmarowałam masłem).
  4. Piec w temp. 160-180°C ok. 30-40 minut (u mnie wystarczyło 25 minut w 170°C).


Ciasto kokosowe:

  • 5 białek
  • 1 szklanka cukru kryształu
  • 200 g wiórków kokosowych
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
     
Białka ubić z cukrem na sztywną pianę, delikatnie wmieszać wiórki kokosowe wymieszane z proszkiem do pieczenia. Piec w dobrze nagrzanym piekarniku ok. 10-15 minut.

Masa jabłkowa:

  • 1,2 kg jabłek (zważonych po obraniu i usunięciu gniazd nasiennych)
  • 2 galaretki koloru zielonego (użyłam jednej zielonej i jednej żółtej)
  • 1 łyżka masła
     
Jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Masło rozgrzać, dodać jabłka, chwilę smażyć, dodać suchą galaretkę, dokładnie wymieszać i jeszcze przez chwilę smażyć.

Bita śmietana:

  • 1/2 litra śmietany kremówki
  • 1-2 łyżki cukru pudru
  • 1 galaretka o dowolnym kolorze (użyłam pomarańczowej, ale kolor wyszedł blady)
     
Galaretkę rozpuścić w 1/4 szklanki wody. Śmietanę ubić, dodając cukier, a na końcu tężejącą galaretkę.

Przełożenie ciasta:


Biszkopt różowy - masa jabłkowa - biszkopt jasny - bita śmietana - ciasto kokosowe - wierzch przybrać dowolnie, wg gustu (u mnie tabliczka gorzkiej czekolady rozpuszczona w kąpieli wodnej z 3 łyżkami śmietany kremówki polana cienkimi paseczkami na wierzch ciasta za pomocą szprycy z tutką nr 3).

Uwaga 1: na rozprowadzonej warstwie bitej śmietany można ułożyć biszkopty (ja pominęłam).


Uwaga 2: W oryginalnym przepisie na biszkopt różowy siostra Anastazja podaje w składnikach tylko kisiel o barwie czerwonej. Ten, w zależności od napigmentowania, może dać różny efekt, jeśli chodzi o finalny kolor biszkoptu. Ja, w momencie mieszania ciasta, widząc jego raczej blady wygląd, dodałam odrobinę barwnika malinowego.


     Życzę smacznego!







Udział w akcjach kulinarnych:

Przepisy Siostry Anastazji

poniedziałek, 25 lutego 2013

Ciasto makowe z budyniem i galaretką wiśniową

   
Mogłabym to ciasto nazwać "ciastem resztkowym", bo użyłam tutaj białek, które zostały mi z innego wypieku, a galaretkę zrobiłam z zalewy z wiśni (wiśnie też już wcześniej wykorzystałam do czegoś innego). Samo ciasto makowe jest pyszne i szybkie w przygotowaniu. Można je podać bez dodatków lub przełożyć dżemem, masą budyniową, galaretką, albo jednym i drugim.
Przepis na ciasto pochodzi z forum cincin. Ja swoje upiekłam w tortownicy o średnicy 28 cm. Po upieczeniu ciasto się kurczy, więc aby galaretka nie wyciekła zanim stężeje, przełożyłam ciasto do tortownicy o średnicy 27 cm. Ciasto można także upiec w keksówce, ale wtedy czas pieczenia może być inny.

Ciasto:

  • 1 szklanka białek (z 6 jaj)
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka suchego maku
  • 1/2 szklanki stopionego i wystudzonego masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • bakalie (dodałam 3 łyżki posiekanej kandyzowanej skórki cytrynowej, 3 łyżki posiekanych migdałów)
  • 2 łyżki ekstraktu cytrynowego
     
Białka ubić na sztywno, stopniowo dodając cukier. Następnie do masy dodać przesianą mąkę, proszek do pieczenia, mak, ekstrakt i wszystko razem zmiksować na wolnych obrotach. Na koniec dodać bakalie oraz rozpuszczone masło i wymieszać za pomocą łopatki.
Przełożyć do tortownicy wysmarowanej masłem i piec ok. 35-40 minut w temperaturze 200°C (włożyłam do zimnego piekarnika i piekłam bez termoobiegu). W przypadku keksówki czas pieczenia może być dłuższy (według autorki przepisu 50 minut w 220°C). Aby wierzch ciasta zbytnio się nie przypiekł, należy go podczas pieczenia osłonić folią aluminiową.
Wyjąć z piekarnika i pozostawić do wystygnięcia.

Dodatkowo:

  • 350 ml zalewy z wiśni (kompotu)
  • 50 ml wody
  • 50 ml wiśniówki lub więcej (opcjonalnie)
  • 5 łyżeczek żelatyny
  • 2 szklanki mleka
  • 1 budyń waniliowy lub śmietankowy (bez cukru)
  • 2 łyżki cukru
  • 80 g margaryny
  • cukier puder do posypania
     
W garnku podgrzać kompot z wodą oraz wiśniówką. Nie trzeba gotować. Dodać żelatynę i całość dobrze wymieszać, aż do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Odstawić do wystygnięcia, a następnie schować do lodówki do stężenia (ale nie całkowitego).
Budyń przygotować według instrukcji na opakowaniu, używając dwóch szklanek mleka i dodając dwie łyżki cukru. Przestudzić.
Margarynę zmiksować, a następnie stopniowo dodać do niej budyń, stale miksując na średnich obrotach.

Makowe ciasto przekroić na dwa blaty. Pierwszy blat umieścić w mniejszej tortownicy, posmarować połową kremu budyniowego i schować do lodówki na ok. 10 minut do stężenia. To samo zrobić z drugim blatem, ale ten należy posmarować budyniem od spodu i również schować do lodówki.
Tężejącą galaretkę wiśniową wylać na warstwę budyniu na blacie nr 1 (tym w tortownicy) i ponownie wstawić do lodówki. Gdy galaretka dobrze stężeje przykryć ją blatem nr 2 (od strony budyniu). Wierzch ciasta posypać cukrem pudrem.
Przed wyjęciem ciasta z tortownicy delikatnie nożem oddzielić je od boków formy.

     Życzę smacznego!